
Ale może warto od czasu do czasu spojrzeć na Bożą miłość z drugiej strony. Jak ja tę miłość rozumiem, czy jej doświadczam, jak ją przyjmuję, czy staram się na nią odpowiadać?
Czego Bóg oczekuje od człowieka? Żeby odwzajemnił Jego miłość - w jakimś stopniu na pewno tak. Ale przecież człowiek nie jest w stanie kochać Boga tak, jak sam jest przez Niego kochany. I Bóg doskonale o tym wie. Dlatego wymaga od człowieka przede wszystkim tego, aby pozwolił się kochać, aby uwierzył w Bożą miłość. Uwierzyć w miłość Boga, to raz na zawsze uznać sens swojego istnienia, to usunąć lęk ze swojego życia, zdać się na Boga, ufać w Jego wspaniały plan, jaki ma wobec każdego z nas.
Taka postawa znajduje swoje ukonkretnienie w odpowiednim spoglądaniu we własną przyszłość. Nie wiem, co mnie spotka jutro. Nie wiem nawet, co będzie dziś wieczorem. Nie snuję dalekosiężnych planów, choć staram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby było dobrze. Znam pewną niemiecką piosenkę, która w prostych słowach wyraża wielką prawdę: "Mój czas stoi w Twoich rękach, teraz mogę być spokojny, spokojny w Tobie. Ty jesteś Dobrocią, Ty możesz wszystko uczynić, daj mi wielkie serce, uczyń je wielkim w Tobie".
Miłość. Ufność. Pokój.
2 komentarze:
z tego co piszesz wynika że mało kto wierzy w tą miłość. ale pewnie tak jest. zazdroszczę tym którzy wierzą całkowicie, którzy zawsze ufają i niczego się nie boją.i chociaż to paradoksalnie brzmi, bo przecież każdy kto w Boga wierzy powinien też wierzyć w miłość, to tak nie jest.
"Bóg zna twoje wczoraj, daj Mu swoje dziś, a On zadba o Twoje jutro"
trzeba po prostu zaufać Bogu i zrozumieć Jego miłość :) choć i tego nie da się do końca, poczuć jej przynajmniej naparstek :)
pozdrawiam :D
Prześlij komentarz